Artykuły

Radzenie sobie w szybko zmieniającym się świecie

Photo by LAW Mo Hing via Getty

Becky Sweat

Czas czytania: 12 minut

Artykuł ten pierwotnie ukazał się w magazynie Beyond Today: styczeń-luty 2026

W tym świecie nieustannych zmian łatwo jest martwić się o przyszłość i to co może się wydarzyć. Co można zrobić, aby się nie załamać? Rozwiązaniem jest ocena rzeczywistej sytuacji, aby nie dać się zaskoczyć, oraz poleganie na Bogu, jedynym prawdziwym źródle stabilności.


Ryzykując, że zabrzmię jak „stara osoba”, przyznaję, że ostatnio często opowiadam uczniom szkół średnich i studentom, których znam, historie z serii „za moich czasów”. Opowiadam im, że kiedy byłem nastolatkiem, musiałem chodzić do biblioteki, aby zbierać materiały do zadań szkolnych, pisać prace semestralne na maszynie do pisania, ręcznie układać makiety szkolnej gazetki przy użyciu papieru i linijki oraz szukać budki telefonicznej, aby zadzwonić do kogoś w nagłym wypadku, gdy byłem poza domem.

Szczególnie interesujące jest to, że młodzi ludzie często odpowiadają: „Oczywiście, że wszystko wygląda inaczej niż w czasach, kiedy był Pan dzieckiem. Ale niech Pan pomyśl, jak wiele zmian zaszło tylko w ciągu mojego życia!”.

I to prawda. Nasz świat i styl życia uległy radykalnej zmianie w ciągu zaledwie ostatnich 15–20 lat.

Wiele z tych zmian jest bezpośrednim wynikiem innowacji technologicznych, w szczególności pojawienia się Internetu i smartfonów pod koniec XX wieku, które zrewolucjonizowały komunikację i umożliwiły bezprecedensowy przepływ informacji. Otworzyło to drogę do rozwoju wiadomości tekstowych, usług strumieniowego przesyłania wideo, stron internetowych handlu elektronicznego, takich jak Amazon, oraz serwisów społecznościowych, takich jak Instagram i Facebook — wszystkie one stały się integralną częścią kultury zachodniej koło roku 2010. Oczywiście w ciągu ostatnich trzech do pięciu lat nastąpił gwałtowny rozwój systemów sztucznej inteligencji (AI), co jeszcze bardziej zmieniło sposób, w jaki żyjemy i pracujemy.

Firmy technologiczne pracują obecnie nad opracowaniem bardziej zaawansowanych systemów AI, interfejsów mózg-komputer, komputerów kwantowych (znacznie przewyższających tradycyjne komputery pod względem szybkości i skali rozwiązywania złożonych problemów) oraz inteligentnych miast (zarządzanych przez czujniki i AI).

Do tego dochodzą ogromne zmiany geopolityczne, społeczne i kulturowe, nasilone przez nowe technologie. Na przykład media społecznościowe i platformy cyfrowe dają głos aktywistom politycznym i „zwykłym ludziom”, co prowadzi do polaryzacji społeczeństw i napędza zmiany społeczne.

Matematyka stojąca za szybkim tempem zmian

Oczywiście, odkąd ludzie pojawili się na Ziemi, miały miejsce zmiany kulturowe, wynalazki, ruchy społeczne i nowe sposoby myślenia. Zastanówmy się, jak rozwój prasy drukarskiej, silnika parowego i samochodu, a także ideologie Karola Darwina, Zygmunta Freuda i Karola Marksa zmieniły świat. Na poziomie bardziej osobistym, przez całą historię dzieci prawdopodobnie słyszały opowieści o tym, jak żyli ich rodzice i dziadkowie, i dziwiły się, jak bardzo życie „wtedy” różniło się od dzisiejszego.

Jednak choć społeczeństwa zawsze doświadczały zmian, od początku XX wieku tempo tych zmian gwałtownie przyspieszyło. Dzisiaj doświadczamy przyspieszonego tempa zmian technologicznych i kulturowych, jakiego nie znali poprzednie pokolenia.

Richard Swenson w swoim bestsellerze z 2004 roku „Margin” wyjaśnia, że powodem tego jest „zmiana matematyki. Wiele liniowych krzywych, które opisywały świat w przeszłości, obecnie zniknęło. Zastąpiły je krzywe o wykładniczym nachyleniu. Ponieważ w naszym codziennym życiu niewiele rzeczy zmienia się wykładniczo, mamy tendencję do myślenia w sposób liniowy. Tydzień po tygodniu wszystko wydaje się takie samo. Tymczasem, w dużej mierze niezauważalna dla nas, historia przyspieszyła. Jeśli liniowość nadal najlepiej opisuje nasze życie osobiste, to wykładniczość najlepiej opisuje większość zmian historycznych” (s. 40).

Brytyjski przedsiębiorca zajmujący się sztuczną inteligencją, Mustafa Suleyman, uważa, że wynalezienie układu scalonego (znanego później jako chip krzemowy) na początku lat 60. zapoczątkowało wykładnicze zmiany technologiczne. W książce „The Coming Wave” zauważa, że „od początku lat 70. liczba tranzystorów na chipie wzrosła dziesięciomilionowo. Ich moc wzrosła o dziesięć rzędów wielkości – 17-miliardowo… Ten wzrost mocy obliczeniowej stał się podstawą rozkwitu urządzeń, aplikacji i użytkowników. Na początku lat 70. było około pół miliona komputerów. W 1983 r. do pierwotnej sieci internetowej podłączonych było zaledwie 562 komputery. Obecnie liczba komputerów, smartfonów i podłączonych urządzeń szacowana jest na 14 miliardów. Smartfony potrzebowały kilku lat, aby z produktu niszowego stać się przedmiotem absolutnie niezbędnym dla dwóch trzecich mieszkańców naszej planety” (2025, s. 33-34).

Autor kontynuuje: „Dostęp do technologii rośnie wraz ze spadkiem jej ceny. Technologia rozprzestrzenia się, a wraz z każdą kolejną falą jej rozpowszechnianie przyspiesza i penetruje coraz głębiej, nawet gdy technologia staje się coraz potężniejsza” (str. 34). Przewiduje on dalsze przyspieszenie innowacji technologicznych w nadchodzących latach, wraz z gromadzeniem się możliwości i wzrostem wydajności.

Oprócz zmian związanych z technologią, nasz świat doświadcza innych złożonych zmian. Na przykład zaprzestanie czytania Biblii w szkołach czy sferze prywatnej doprowadziło do większej akceptacji niebiblijnych stylów życia. Upadek rodziny nuklearnej i wzrost liczby rozwodów z pewnością doprowadziły do problemów społecznych i psychicznych, które z kolei mogą prowadzić do wzrostu przestępczości. Nic dziwnego, że nadmiar zmian stał się popularnym hasłem.

Więcej zmian, niż jesteśmy w stanie znieść

W 1970 roku futurysta Alvin Toffler opisał skutki „zbyt wielu zmian w zbyt krótkim czasie” w swojej współczesnej klasycznej książce Future Shock.

Przewidział, że ludzie narażeni na te gwałtowne zmiany współczesnego życia będą cierpieć z powodu „ogromnego stresu i dezorientacji”. Będą, jak to ujął, „zszokowani przyszłością”. Twierdził, że konieczność ciągłego dostosowywania się do zmieniających się sytuacji może prowadzić do poczucia bezradności, rozpaczy, depresji, niepewności, braku bezpieczeństwa, lęku i wypalenia. Jego opis pokrywa się z tym, co obserwujemy dzisiaj.

Sondaż opinii publicznej GlobeScan z 2024 r. pokazuje, że prawie osiem na dziesięć osób na całym świecie (78%) uważa, że „świat zmienia się zbyt szybko dla mnie”, co wskazuje na ogólne poczucie niepokoju związane z radykalnymi przemianami, jakie zachodzą w naszym świecie, niezależnie od tego, czy są to zmiany technologiczne, czy też społeczne lub polityczne.

Większość z nas nie lubi zmian, zwłaszcza gdy są one nam narzucane. Lubimy rutynę i „normalność” naszego życia. Lubimy myśleć, że mamy pewną kontrolę nad tym, jak żyjemy. Kiedy więc słyszymy o najnowszych posunięciach politycznych, nie możemy nie odczuwać stresu związanego z tym, jak te wydarzenia mogą się potoczyć. Możemy martwić się, jak rozwój sztuczna inteligencja może wpłynąć na nasze życie, do czego może doprowadzić interfejs mózg-komputer lub jak zmiany geopolityczne mogą wpłynąć na nasze portfele emerytalne.

To właśnie niepewność co do tego, co „może się wydarzyć” i „obawa przed najgorszym” sprawiają, że wiele osób czuje się niespokojnych. Możemy czuć się przytłoczeni tak wieloma informacjami naraz. Trudno jest zinterpretować to, co się dzieje: czy te nowe zmiany poprawią nasze życie, czy też je pogorszą? Nawet zmiany, które ostatecznie okazują się poprawą, mogą być stresujące, jeśli następują zbyt szybko.

Rozkwitaj w niepewności

To wszystko jest trudne do zniesienia! Na szczęście Biblia zawiera wskazówki, jak stawiać czoła niepewnym czasom z odwagą, mądrością i pozytywnym nastawieniem. Oto niektóre z nich:

Szukaj stabilności w Bogu. Bez względu na to, jak burzliwy i niestabilny staje się ten świat, zawsze możemy liczyć na to, że Bóg się nami zaopiekuje. On jest naszą ucieczką i naszą Skałą (Psalm 46:1; Psalm 18:2). Jego obietnice i prawdy nie zmieniają się i nigdy się nie zmienią (Ks. Malachiasz 3:6; Ks. Izajasz 40:8). Musimy uczynić naszą relację z Bogiem naszym najwyższym priorytetem, poświęcając czas na codzienną modlitwę, studiowanie Biblii i medytację, ponieważ ostatecznie to właśnie to pomoże nam przetrwać trudne czasy.

Nie daj się zaskoczyć. Spodziewaj się ciągłych zmian na świecie, gdy zbliżamy się do powrotu Chrystusa. Biblia mówi nam, że w czasach ostatecznych wiedza wzrośnie (Ks. Daniel 12:4), że będzie wiele wojen (Ew. Mateusza 24:6-8), że społeczeństwa będą niemoralne i pełne przemocy (2 List Tymoteusza 3:2-3) i że miłość wielu oziębnie (Ew. Mateusza 24:12) — co z pewnością może być wynikiem tego, że ludzie poświęcają większość swojej uwagi urządzeniom cyfrowym. Przejście w kierunku społeczeństwa bezgotówkowego i cyfrowego śledzenia może być zgodne z tym, co może się wydarzyć w przyszłości wraz z pojawieniem się mocy „Bestii” z Apokalipsy. Nie wiemy, czy zmiany, które obecnie obserwujemy, bezpośrednio doprowadzą do wydarzeń czasów ostatecznych, jest to jedank możliwe. Przynajmniej nie powinniśmy się niepokoić, gdy widzimy te rzeczy.

Bądź gotów płynąć pod prąd. List do Rzymian 12:2 ostrzega przed dostosowywaniem się „do  tego świata”. W dzisiejszym języku oznacza to, że nie należy ulegać presji i pozwalać sztucznej inteligencji pisać za siebie eseje lub publikować na Facebooku informacje, które powinny pozostać prywatne, tylko dlatego, że wszyscy inni tak robią. Zastanów się, czy w dłuższej perspektywie będzie to naprawdę korzystne. Nie powinniśmy ślepo podążać za trendami.

Pozostań w kontakcie z innymi ludźmi, aby uzyskać wsparcie. Staraj się budować i utrzymywać relacje z przyjaciółmi, krewnymi, sąsiadami i członkami kościoła. Pomoże nam to przetrwać trudne okresy i pozwoli nam również dodawać otuchy innym. Księga Kaznodziei Salomona 4:12 przypomina nam o wsparciu, jakie daje towarzystwo: „A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie”.

Skup się na wieczności. Zmiany stają się bardziej stresujące, gdy tracimy z oczu to, co naprawdę ważne.

List do Kolosan 3:2 mówi: „O tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi”. Chociaż musimy być czujni na to, co dzieje się wokół nas, naszym ostatecznym celem powinna być nasza ostateczna nadzieja. Biblia daje nam wspaniałą wizję lepszego świata, który nadejdzie. Wiemy, że Bóg Ojciec ześle Jezusa Chrystusa z powrotem na ziemię, aby ustanowił swoje wieczne Królestwo. Pamiętając o tym jako o ostatecznym celu, zyskamy nadzieję, pewność siebie i spokój ducha.

Dziesięć dramatycznych zmian w ostatnich dziesięcioleciach

W ciągu ostatnich 15–20 lat styl życia i warunki życia uległy radykalnej zmianie. Oto krótki przegląd.

1. Obecnie „interakcje” z urządzeniami cyfrowymi są częstsze niż interakcje z ludźmi.

Pracujemy, robimy zakupy, bawimy się, korzystamy z usług bankowych, nawiązujemy kontakty towarzyskie – wszystko to przed ekranem. Zamiast rozmawiać przez telefon lub spotykać się osobiście, często polegamy na wiadomościach tekstowych, aby utrzymać przyjaźnie. W supermarkecie korzystamy z terminali samoobsługowych, aby zapłacić za zakupy. W restauracjach i drive-throughach korzystamy z samoobsługowych kiosków opartych na sztucznej inteligencji, aby złożyć zamówienie. Wszystko to odbiera nam możliwości komunikacji międzyludzkiej, której potrzebujemy – nawet swobodnych interakcji z kasjerami i sprzedawcami, których nie znamy osobiście.

2. Jesteśmy przeciążeni informacjami.

Do 1900 roku wiedza ludzkości podwajała się co sto lat. Obecnie, dzięki narzędziom badawczym opartym na sztucznej inteligencji i internetowi, który ułatwia współpracę między naukowcami, wiedza podwaja się co dwa do trzech lat. Ponadto przyspieszyła szybkość i skala rozpowszechniania informacji. Jesteśmy bombardowani przez całą dobę e-mailami, wiadomościami błyskawicznymi, mediami społecznościowymi, kanałami informacyjnymi itp., które dostarczają nam ciągły strumień nowych informacji – znacznie więcej, niż większość ludzi jest w stanie przetworzyć.

3. Świat stał się znacznie bardziej zagmatwany.

Jak na ironię, mimo że mamy dostęp do ogromnej ilości informacji 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, trudno jest odróżnić prawdę od fałszu. Każdy może publikować „informacje” w Internecie na własnych blogach i stronach internetowych, nawet jeśli nie są one dokładne lub nie zostały zweryfikowane. Dodatkowym źródłem zamieszania jest technologia sztucznej inteligencji wykorzystywana obecnie do tworzenia deepfake’ów – obrazów, filmów i nagrań audio, które wyglądają na prawdziwe, ale nimi nie są.

Jednocześnie naukowcy i intelektualiści coraz częściej podważają niemal wszystko, co kiedyś wyznawała cywilizacja zachodnia (w tym podstawowe prawdy biblijne), od tego, czy nienarodzone dzieci są osobami od momentu poczęcia i realiów różnic między płciami, po to, czy cuda są możliwe.

4. Prowadzimy coraz mniej prywatne życie.

Wystarczy kilka kliknięć, aby każdy mógł znaleźć w Internecie informacje o tym, gdzie mieszkamy i pracujemy, ile wart jest nasz dom i inne szczegóły, które kiedyś były prywatne. Niektórzy ludzie dobrowolnie dzielą się również wieloma informacjami osobistymi w mediach społecznościowych, takimi jak szczegóły dotyczące ich przyjaciół, dzieci, problemów małżeńskich, a nawet kłótni prowadzonych w Internecie, które każdy może zobaczyć.

Ponadto programy śledzące zbierają dane o nas za każdym razem, gdy korzystamy z internetu lub urządzeń inteligentnych – gdzie robimy zakupy, co kupujemy, w co wierzymy, jakie schorzenia nas niepokoją, z kim się spotykamy itp. Nie wiemy jednak, kto posiada lub może ostatecznie uzyskać dostęp do tych informacji.

5. Ludzie tracą pracę na rzecz sztucznej inteligencji.

Niektórzy ostrzegają, że w ciągu najbliższej dekady całe branże mogą zostać przejęte przez sztuczną inteligencję – coś, czego nie przewidywano jeszcze kilka lat temu. Już teraz trwa proces zastępowania wielu zawodów wykonywanych głównie przez komputery. Dotyczy to takich profesji, jak redagowanie tekstów, tworzenie treści internetowych, projektowanie graficzne, analiza medyczna, programowanie komputerowe, handel finansowy, praca w sektorze prawnym, a nawet obsługa klienta. Niektórzy eksperci rynku pracy przewidują, że w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat 40–60% miejsc pracy na całym świecie może zostać utraconych lub zdegradowanych z powodu sztucznej inteligencji.

6. Polegamy na urządzeniach elektronicznych, które wykonują za nas wiele zadań związanych z myśleniem.

Kilka dekad temu, planując podróż samochodem w nieznane miejsce, wyjmowaliśmy mapę i planowaliśmy trasę. Teraz po prostu wsiadamy do samochodu i pozwalamy GPS-owi wskazać nam drogę. Innym trendem jest wykorzystywanie przez studentów i pracowników asystentów AI, takich jak Copilot lub ChatGPT, nie tylko do pomocy w wyszukiwaniu informacji lub redagowaniu raportów, ale także do faktycznego pisania za nich. Budzi to wiele obaw, ponieważ kiedy ludzie polegają na maszynach, które myślą za nich, tracą możliwość „ćwiczenia poznawczego”, które może wzmocnić ich umiejętności analityczne.

7. Jesteśmy znacznie bliżej społeczeństwa bezgotówkowego.

Według firmy Clearly Payments, zajmującej się przetwarzaniem kart kredytowych, od 2025 r. 84% transakcji finansowych w Stanach Zjednoczonych będzie odbywać się cyfrowo. Większość z nas rzadko korzysta już z gotówki. Zamiast tego płacimy za zakupy kartami kredytowymi lub debetowymi, portfelami cyfrowymi, aplikacjami do płatności cyfrowych, kryptowalutami lub usługami płatności online, takimi jak Google Pay i PayPal. Kiedy mamy rachunki do zapłacenia, zamiast wypisywać czeki, często dokonujemy płatności online za pomocą aplikacji bankowych.

8. Ruch LGBTQ stał się mainstreamowy.

Prawdopodobnie największą zmianą w zakresie moralności w ciągu ostatnich 10–15 lat było zwiększenie akceptacji ruchu LGBTQ (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i queer). W 2015 roku w Stanach Zjednoczonych zalegalizowano małżeństwa osób tej samej płci. W tym samym roku również w Stanach Zjednoczonych zadebiutowały „godziny bajek drag queen” dla dzieci. W międzyczasie przemysł rozrywkowy intensywnie promuje „alternatywne” style życia. Wydaje się, że praktycznie każdy serial telewizyjny wyprodukowany w ciągu ostatniej dekady zawiera co najmniej jedną parę homoseksualną, a związki te są zazwyczaj przedstawiane jako „normalne”.

Społeczeństwo z pewnością ulega tym wpływom. We wrześniu 2025 r. sondaż Gallupa wykazał, że 64% Amerykanów akceptuje obecnie związki homoseksualne, w porównaniu z 40% w 2001 r.

9. Narody są bardziej podzielone niż kiedykolwiek.

W minionym roku wybory w ponad 100 krajach ujawniły pogłębiającą się przepaść między osobami o przeciwnych poglądach politycznych. Bez względu na to, w jakim kraju mieszkamy, jeśli włączymy wiadomości lub przewiniemy kanały mediów społecznościowych, prawdopodobnie zobaczymy te podziały.

Liczne badania potwierdzają, że Ameryka jest bardziej podzielona niż kiedykolwiek od czasów wojny secesyjnej. We wrześniu 2024 r. sondaż Gallupa wykazał, że rekordowe 80% dorosłych Amerykanów uważa, że społeczeństwo jest poważnie podzielone w kwestiach politycznych. Ponadto badania potwierdzają, że w ostatnich latach znacznie wzrosła przemoc polityczna, spowodowana rosnącą nienawiścią między frakcjami politycznymi. Zabójstwo konserwatywnego chrześcijańskiego rzecznika politycznego Charliego Kirka we wrześniu 2025 r. było przygnębiającym przypomnieniem tego smutnego faktu.

10. Bardziej martwimy się możliwością wybuchu wojny.

W związku z napięciami politycznymi w Stanach Zjednoczonych coraz więcej Amerykanów uważa, że w najbliższych latach w kraju wybuchnie wojna domowa. Wielu obawia się również, że świat stoi u progu wojny światowej.

Świat wydaje się napięty. Nagłówki wiadomości mówią o wojnach, sporach handlowych i zagrożeniach nuklearnych. Konflikty takie jak wojny między Izraelem a Hamasem oraz Rosją a Ukrainą potęgują obawy opinii publicznej. Sondaż YouGov przeprowadzony w 2025 r. w pięciu krajach europejskich i Stanach Zjednoczonych wykazał, że od 41 do 55 procent respondentów z każdego kraju uważa, że w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat może wybuchnąć III wojna światowa. Obawy nie były tak duże od czasu przed rozpoczęciem II wojny światowej.

Chociaż żyjemy w szybko zmieniającym się oraz coraz bardziej niebezpiecznym świecie (2 List Tymoteusza 3:1), nadal możemy żyć z pozytywnym nastawieniem — jeśli mocno trzymamy się Boga, który się nie zmienia, którego cenne obietnice i prawdy są absolutnie pewne!


Przetłumaczone z języka angielskiego przy użyciu DeepL. Przygotowane do tłumaczenia przez James Ginn. Recenzja polskiego tekstu Pisma Świętego: Jared Olson. Korekta i ostateczna redakcja w języku polskim: Kasia Arendsen.