Czas czytania: 13 minut
Artykuł ten pierwotnie ukazał się w Beyond Today Magazine: styczeń-luty 2026
Wraz z nadejściem nowego roku powinniśmy zastanowić się nad tym, co się wydarzyło i gdzie znajdujemy się w Bożym planie dla narodów. Co najważniejsze, co to oznacza dla wyborów, przed którymi stoisz?
W ciągu ostatniego roku historia nabrała tempa. W 2025 r. szalały wojny, ogłoszono pokój, a kultura nadal ulegała degradacji. Bliski Wschód, Europa, Azja i Ameryka nadal kształtowały nasz świat. Chociaż wydarzenia te mogą wydawać się odległe, prawdopodobnie przyczyniły się one do niepokoju w twoim życiu. Chociaż pragniemy żyć w pokoju w naszym sąsiedztwie, historia pokazuje nam, że świat jest ze sobą powiązany. To, co dzieje się w Azji, ma wpływ na Europę. To, co dzieje się w Ameryce Łacińskiej, ma wpływ na Amerykę Północną – i vice versa. Nie możemy ukrywać się przed wydarzeniami na świecie.
W obliczu zbliżającego się roku 2026 powinniśmy zastanowić się, gdzie znajdujemy się w marszu historii, gdy Bóg zbliża świat do punktu kulminacyjnego – powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa. Ten dzień nadejdzie i musimy wypatrywać znaczących wydarzeń, które będą go poprzedzać. Nawet gdy wydarzenia wydają się uspokajać, czas płynie dalej – a my musimy nadal być czujni.
W Biblii istnieje termin określający ignorowanie tego, co się dzieje. Nazywa się go „snem”. Sen duchowy jest tak samo śmiertelny jak tlenek węgla – cichy i zabójczy.
Posłuchajcie, jak Bóg natchnął apostoła Pawła, aby napisał: „A co do czasów i okresów, bracia, nie macie potrzeby, abym wam pisał. Sami bowiem doskonale wiecie, że dzień Pański nadejdzie jak złodziej w nocy. Gdy bowiem będą mówić: «A o czasach i porach, bracia, nie ma potrzeby do was pisać. Sami bowiem dokładnie wiecie, iż dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy. Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną. Wy zaś, bracia, nie jesteście w ciemności, aby was dzień ten jak złodziej zaskoczył. Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście i synami dnia. Nie należymy do nocy ani do ciemności. Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi” (1 List do Tesaloniczan 5:1-6, podkreślenia dodane).
Nie oznacza to, że powinniśmy oczekiwać końca w każdej chwili. Istnieją wyraźne znaki i trendy, które będą poprzedzać katastrofalne wydarzenia przed powrotem Chrystusa. Ten koniec może nie nadejść tak szybko, jak się spodziewamy – a dzisiejsze trendy pomagają nam to zrozumieć. Chociaż żyjemy w czasach ostatecznych, istnieją oznaki, że ten świat ma jeszcze trochę czasu.
Pismo Święte zachęca nas do rozeznania czasów, w których żyjemy, i odpowiedniego reagowania. Nawet jeśli oczekiwanie na nadejście ostatecznej katastrofy jest dłuższe niż moglibyśmy się spodziewać, nie ma powodu do zniechęcenia. Wydarzenia mogą nadal przebiegać dość szybko. W każdym razie, niezależnie od tego, ile czasu nam pozostało, jest to okazja, aby dobrze wykorzystać dostępny czas. Pytanie brzmi: co zrobisz ze swoim życiem i w jaki sposób będziesz je prowadzić oraz wychowywać swoją rodzinę? To jest czas dokonywania wyboru i niezwykle ważne jest, abyś zrozumiał, co powinieneś zrobić.
Przykład synów Issachara dla naszych czasów
W Biblii znajduje się epizod ilustrujący ten czas wyboru. W 1 Księdze Kronik 12 czytamy historię ludzi, którzy przyjęli przywództwo Dawida, którego Bóg wybrał na króla zamiast Saula. Kiedy Saul umarł, Dawid został królem południowego plemienia Judy. Jednak plemiona północne nadal podążały za domem Saula, wspierane przez jego generała przez kilka kolejnych lat. Gdy przywództwo północy ulegało rozpadowi, zaczęto zdawać sobie sprawę, że przyszłość należy do Dawida, tu widzimy, jak niektórzy z mądrością i odwagą negocjowali tę sytuację.
Dotyczy to zwłaszcza przywódców i ludu plemienia Issachara, którzy przysięgali lojalność nowemu królowi na południu. Zwróć uwagę na sformułowanie: „… z Issacharytów, dobrych znawców stosunków, wiedzących, co ma czynić Izrael, dwustu dowódców i pod ich rozkazami wszyscy ich współplemieńcy” (1 Ks. Kronik 12:33).
Osoby opisane tutaj dokonały trudnej oceny wydarzeń swoich czasów. Władza ulegała zmianie. Bóg działał wśród swojego ludu. Jednak musieli oni wybrać przywódcę narodowego, za którym będą podążać. Od tego wyboru zależało ich dobrobyt. Podjęli słuszną decyzję, opowiadając się po stronie Dawida. Bóg wybrał Dawida. Teraz naród będzie prosperował pod jego rządami.
Znajdujemy się w podobnym momencie, jeśli chodzi o wielką zmianę na świecie i wybór przywódcy, za którym ostatecznie pójdziemy. Komu będziemy służyć?
Nie chodzi tu o wybór przywódcy politycznego spośród światowych mocarstw. Chodzi o wybór służenia Temu, którego Ojciec wybrał, aby rządził światem – Jezusowi Chrystusowi jako Panu i Zbawicielowi oraz panującemu Królowi. Chodzi o odrzucenie obecnych ideologii, z których większość jeszcze bardziej dezorientuje ludzi w kwestii Boga, wartości biblijnych i prawdziwych zasad duchowych. Z pewnością nie chodzi o żadną z obecnych religii świata. Są one bankrutami, jeśli chodzi o nauczanie, które prowadzi do wielbienia Boga w duchu i prawdzie (zob. Ewangelia Jana 4:24).
Dla nas oznacza to zaufanie Mu i Bogu Ojcu w kierowaniu dzisiejszym światem ku czasom, kiedy Królestwo Boże przyjdzie na ziemię – rozpoznanie tego, co się dzieje, i poddanie się panowaniu Chrystusa już teraz. Królestwo Boże nie panuje jeszcze nad narodami. Kiedy ono nadejdzie, będziecie o tym wiedzieć. Ważne jest, aby już teraz przygotować się na nadchodzącą zmianę porządku świata – i katastrofalne czasy, które ją zapoczątkują.
Przed powrotem Chrystusa – wzrost znaczenia Europy i upadek Ameryki
Ale jak bliska jest ta zmiana? Czy świat zostanie jutro uwolniony od obecnego stanu rzeczy? Nie od razu. Pismo Święte pokazuje, że przed tym wydarzeniem w Europie pojawi się ostateczne odrodzenie Cesarstwa Rzymskiego, które zdominuje świat. Ostatecznie spotka się ono z oporem potężnego bloku narodów na wschodzie. (Zobacz nasz bezpłatny przewodnik do studiowania pod tytułem Ostateczne supermocarstwo.)
Dzisiejsza czołowa superpotęga świata, Stany Zjednoczone Ameryki, znacznie straci na znaczeniu, a nawet ulegnie zniszczeniu. Wiemy to, ponieważ rozumiemy tożsamość Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i innych powiązanych narodów w proroctwach biblijnych.
Rzeczywiście, współczesne wypełnienie Bożych obietnic danych Abrahamowi poprzez Izrael jest definiującą prawdą biblijną współczesnego świata geopolitycznego. Trwała obietnica Boga dana Abrahamowi stanowi klucz do zrozumienia przesłania biblijnych proroków dla współczesności. Te starożytne proroctwa są nagłówkami dzisiejszych wydarzeń światowych. Dotyczą one nie tylko narodu żydowskiego, ale także obecnej roli Ameryki wśród narodów.
Amerykańskie przywództwo na arenie światowej zostało przepowiedziane w Piśmie Świętym — podobnie jak upadek tego narodu na rzecz europejskiej potęgi czasów ostatecznych. Jak blisko jesteśmy do tego rezultatu?
Oczywiście nie wiemy tego na pewno, ponieważ Bóg może szybko wprowadzić zmiany. Jednak obecnie potęga Stanów Zjednoczonych na świecie pozostaje zdecydowanie na pierwszym planie, a inne narody i międzynarodowe bloki władzy, w tym Unia Europejska, pozostają znacznie w tyle.
To pozwala nam zrozumieć, że choć pojawiają się znaki ostrzegawcze, koniec jeszcze nie nadszedł. Międzynarodowa scena musi jeszcze ulec radykalnej zmianie, zanim na świat nadejdą ostateczne katastrofalne wydarzenia końca wieku. Wygląda jednak na to, że przez jakiś czas Stany Zjednoczone pozostaną na szczycie.
Przyjrzyjmy się bliżej dzisiejszej sytuacji na arenie międzynarodowej, aby lepiej to zrozumieć.
Obecna sytuacja – odrodzenie Stanów Zjednoczonych pomimo podziałów
Aby obiektywnie spojrzeć na obecną sytuację, należy odłożyć na bok politykę i osobiste sympatie. Wraz z powrotem Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych nastąpiły znaczące zmiany. Kierunek, w którym podążają Stany Zjednoczone, uległ gwałtownej zmianie.
Ze względu na znaczącą pozycję tego kraju w sprawach globalnych, to, co dzieje się w Ameryce, ma znaczący wpływ na resztę świata. Wielu mieszkańców innych krajów może mieć do tego pretensje, ale taka jest rzeczywistość geopolityczna. Prezydent Stanów Zjednoczonych dysponuje ogromną władzą. Nie zawsze jest ona sprawowana w sposób sprawiedliwy lub właściwy. Jednak ma ona znaczące konsekwencje.
Zwróćmy uwagę na niektóre zmiany, które zaszły w ciągu ostatniego roku. Południowa granica kraju została zamknięta, co powstrzymało niekontrolowany, nielegalny napływ milionów osób. Funkcjonariusze organów ścigania rozpoczęli systematyczny proces odsyłania osób, które wjechały nielegalnie, w tym wielu handlarzy narkotyków i innych przestępców zamierzających wyrządzić innym krzywdę.
Nie chodzi tu o dyskredytowanie wielu zdesperowanych ludzi pragnących lepszego życia w Ameryce. Wielu ucieka przed korupcją, przestępczością i ubóstwem w swojej ojczyźnie. Jednak migracja ludzka ewoluowała poza „stłoczone masy pragnące oddychać wolnością”, stając się środkiem podważającym rządy prawa i naród zbudowany na podstawowych wolnościach.
Tempo działań podejmowanych przez obecną administrację jest bezprecedensowe. Jest ono również bardzo kontrowersyjne – spotyka się z oporem ze strony partii opozycyjnej i ciągłymi sprawami sądowymi. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza amerykańska polityka i kultura doświadczyły zwiększonych zawirowań, a naród jest głęboko podzielony. Każde ważne wybory stanowe i krajowe są przedmiotem gorącej rywalizacji i istnieje realna obawa przed wybuchem konfliktu społecznego na skalę, która mogłaby wyrządzić realną szkodę narodowi.
Jednak pomimo wszystkich problemów zrobiono wiele, aby utrzymać siłę kraju i zapewnić mu dalszą potęgę i wpływy na całym świecie. Ponownie, nie jest to sentyment polityczny ani nacjonalistyczny. Jest to po prostu obserwacja faktów. Obserwujemy odrodzenie Ameryki. Dopóki będzie ono trwało, będzie miało konsekwencje i jest istotne przy rozważaniu, gdzie znajdujemy się w biegu wydarzeń czasów ostatecznych.
Utrzymująca się międzynarodowa dominacja
Przyjrzyjmy się bliżej kilku konkretnym przykładom z ostatniego roku, które pokazują niezrównaną dominację Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej.
Ataki na irańskie obiekty jądrowe: 22 czerwca Ameryka wysłała bombowce nad Iran, atakując i niszcząc jego potencjał jądrowy. Zaatakowano zakład wzbogacania uranu w Fordow, zakład jądrowy w Natanz oraz centrum technologii jądrowej w Isfahanie w Iranie. W operacji tej wykorzystano samoloty stealth (bombowce B-2), bardzo duże bomby „bunker buster” oraz pociski Tomahawk wystrzelone z okrętów podwodnych. Deklarowanym celem było zniszczenie irańskiej infrastruktury wzbogacania uranu i opóźnienie możliwości zdobycia broni jądrowej (lub zbliżenia się do tego celu) poprzez uderzenie w głęboko zakopane obiekty, takie jak Fordow. Stany Zjednoczone chciały wesprzeć Izrael w jego dążeniu do powstrzymania Iranu przed zdobyciem broni jądrowej.
Atak ten zaskoczył świat. Zresetował strategiczne relacje w regionie. Inne państwa arabskie obawiały się nuklearnego Iranu. Pokazał, jak Izrael i Ameryka są gotowe do działania, aby zapobiec dalszej eskalacji konfliktu w regionie. Żadne inne mocarstwo światowe nie mogło zrobić tego, co zrobiły tego dnia Stany Zjednoczone – ich bombowce przeleciały pół świata, aby przeprowadzić precyzyjny atak, a następnie bez szwanku powróciły do swojej bazy w środkowej części Ameryki.
Europa przybywa do Waszyngtonu: 18 sierpnia Biały Dom gościł grupę przywódców z Europy. Celem spotkania było omówienie trwającej wojny między Ukrainą a Rosją, ze szczególnym uwzględnieniem sposobów koordynacji działań Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i krajów europejskich. W gabinecie prezydenta USA zasiedli przywódcy Ukrainy, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Finlandii, a także przewodniczący Komisji Europejskiej i sekretarz generalny NATO.
Jednym z głównych punktów porządku obrad, na który silnie naciskali przywódcy europejscy, były gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, podobne do ochrony zapewnianej członkom NATO na mocy art. 5 traktatu. Podkreślono, że Europa musi wziąć na siebie większą część ciężaru związanego z długoterminowym bezpieczeństwem Ukrainy, choć również stwierdzono, że Ameryka także weźmie w tym udział.
Spotkanie odbyło się w momencie przełomowym dla europejskiego podejścia do kwestii bezpieczeństwa. Niektórzy europejscy przywódcy podkreślali potrzebę przyjęcia przez Europę większej odpowiedzialności, zamiast polegania wyłącznie na Stanach Zjednoczonych. Zwołując tak liczne grono do Białego Domu, prezydent ustawił się w roli mediatora w konflikcie ukraińskim.
Warto zwrócić uwagę, że to Europa przybyła do Ameryki. Ameryka jest obecnie jedynym krajem, który cieszy się takim szacunkiem, że przywódcy Europy zgromadzili się przed biurkiem prezydenta. Fakt ten podkreśla dominującą pozycję Ameryki w sprawach światowych. Jak wspomniano wcześniej, Europa odgrywa ważną rolę w proroctwach biblijnych. Jednak jej narody są dalekie od bycia spójną potęgą odgrywającą znaczącą rolę militarną na świecie, jak zostało to przepowiedziane (zob. Objawienie Jana 13:4). Ameryka odgrywa obecnie kluczową rolę na arenie światowej.
Porozumienie pokojowe w Strefie Gazy: 9 października Hamas i Izrael podpisały wstępną fazę porozumienia w ramach wynegocjowanego przez Stany Zjednoczone „20-punktowego planu” dla Strefy Gazy. Porozumienie przewidywało zaprzestanie działań wojennych w Strefie Gazy i wycofanie się Izraela do wcześniej wyznaczonych linii w Strefie Gazy. Inne punkty obejmowały uwolnienie wszystkich pozostałych izraelskich zakładników przez Hamas w zamian za uwolnienie dużej liczby więźniów oraz pomoc humanitarną i środki na odbudowę infrastruktury w Strefie Gazy.
Porozumienie pokojowe w Strefie Gazy kończy straszliwą dwuletnią wojnę. Reputacja Izraela na arenie międzynarodowej została poważnie nadszarpnięta. Wszystkie strony poniosły ogromne koszty w postaci ofiar śmiertelnych i zniszczeń.
Administracja amerykańska przyjęła rolę pośrednika w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie. Może to ożywić zaangażowanie i wiarygodność Stanów Zjednoczonych w regionie. Państwa Europy Zachodniej, które od dawna naciskały na podjęcie kroków w kierunku rozwiązania dwupaństwowego, postrzegają to jako szansę na zaangażowanie się w odbudowę, większą stabilność i być może zmniejszenie napływu uchodźców i obciążenia humanitarnego. Pozytywny wpływ gospodarczy może przyciągnąć międzynarodowe inwestycje i zainteresowanie sektora prywatnego, a także potencjalnie otworzyć nowe rynki i korytarze handlowe w regionie.
Księga Objawienia Jana szczegółowo opisuje koniec wieku, który będzie się kręcił wokół globalnego wzrostu gospodarczego, obiecującego pokój i dobrobyt. Kupcy ziemi będą prosperować wraz z powstaniem globalnej potęgi zwanej Babilonem, kierowanej ostatecznie przez europejską potęgę końca czasów. System ten połączy politykę, religię i dobrobyt gospodarczy, tworząc bezprecedensowy porządek świata. W samym sercu obecnych ruchów pokojowych na Bliskim Wschodzie możemy dostrzec drogę prowadzącą do tego celu.
Na razie to potęga amerykańska napędza to wszystko. Nie jesteśmy jeszcze w momencie upadku Ameryki i powstania ostatecznego imperium europejskiego oraz katastrofy, która bezpośrednio poprzedza powrót Chrystusa.
Oczekując Królestwa, jaki będzie twój wybór dzisiaj?
Chociaż koniec jeszcze nie nadszedł, nie możemy popadać w samozadowolenie. Przepowiedziane wydarzenia na pewno nastąpią. Pewnego dnia armie zbiorą się w Jerozolimie. Światowi przywódcy będą negocjować porozumienia i ugody dotyczące Izraela i krajów sąsiednich.
Zdjęcie opublikowane w New York Times pokazuje dziesiątki tysięcy uchodźców z Gazy powracających z wygnania do swoich zrujnowanych domów. Patrząc na to zdjęcie, przywodzą na myśl sceny z Biblii, w których przyszli uchodźcy z wielkiego światowego ucisku przybywają do ziemi izraelskiej na wezwanie Boga, aby odbudować miasta pod panowaniem Jezusa Chrystusa, Mesjasza.
Pewnego dnia ta władza zostanie ogłoszona światu. Do tego czasu, na czym powinniśmy się skupić i jakie działania podejmować?
Synowie Issachara rozumieli czasy i wiedzieli nie tylko, co powinien zrobić Izrael, ale także co powinni zrobić oni sami. Czy wiesz, co powinieneś zrobić? Patrząc na świat w 2026 roku, jaka powinna być twoja reakcja?
Nie jesteśmy jeszcze w punkcie, w którym rozpoczną się wydarzenia, które doprowadzą do ostatecznych wydarzeń przed powtórnym przyjściem Jezusa Chrystusa. Jednak świat może się szybko zmienić, jak już widzieliśmy. Kilka poważnych klęsk żywiołowych może radykalnie zmienić sytuację narodów. Co ważniejsze, dla każdego z nas indywidualnie czas może się skończyć w każdej chwili wraz ze śmiercią. Nikt z nas nie wie, ile czasu nam pozostało.
Nie powinniśmy więc wyobrażać sobie, że mamy mnóstwo czasu. Musimy raczej dobrze wykorzystać czas, który mamy. Jak sam Jezus powiedział o dziele, które przyszedł wykonać: „Musimy wykonywać dzieła tego, który mnie posłał, póki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać” (Ew. Jana 9: 4). Odnosi się to również do tych, którzy kontynuują to dzieło dzisiaj, do Jego Kościoła i misji głoszenia Jego ewangelii, dopóki jest czas. Ale odnosi się to również do nas wszystkich, którzy odpowiadamy na ewangelię – każdy z nas wykonuje swoją indywidualną odpowiedzialność, szukając najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości (Ew. Mateusza 6:33).
Teraz jest czas, aby przygotować swoje życie na nadejście Królestwa Bożego na tej ziemii – poddając się rządowi Jezusa Chrystusa już dzisiaj. Teraz jest czas, aby żyć sprawiedliwie, pokutując za grzechy i żyjąc zgodnie z przykazaniami Boga, czujni na prawdziwe znaczenie wydarzeń na świecie. Kontynuując od miejsca, w którym skończyliśmy wcześniej w 1 Liście do Tesaloniczan 5, niech słowa apostoła Pawła będą dla was przewodnikiem:
„Albowiem ci, którzy śpią, w nocy śpią, a ci, którzy się upijają, w nocy się upijają. My zaś, którzy należymy do dnia, bądźmy trzeźwi, przywdziawszy pancerz wiary i miłości oraz przyłbicę nadziei zbawienia. Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który umarł za nas, abyśmy, czy czuwamy, czy śpimy, razem z nim żyli. Dlatego napominajcie się nawzajem i budujcie jeden drugiego, co też czynicie” (wersety 7-11).
Bóg kieruje historią. Bądźcie czujni i podążajcie za Nim. On poprowadzi wasze zrozumienie do światła – i do przyjęcia Go oraz Jego dróg na wieczność!
Przetłumaczone z języka angielskiego za pomocą DeepL. Przygotowane do tłumaczenia przez James Ginn. Recenzja Pisma Świętego w języku polskim: Jared Olson. Korekta i ostateczna redakcja w języku polskim: Kasia Arendsen.