7 minut czytania
Artykuł pierwotnie ukazał się w
Po przyjrzeniu się pierwszemu wielkiemu przykazaniu dotyczącemu szczerej miłości do Boga, rozważymy teraz drugie, o którym Jezus powiedział, że jest „podobne do niego”. Jak możemy kochać bliźniego jak siebie samego?
Po tym, jak Jezus Chrystus określił pierwsze wielkie przykazanie, powiedział: „A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz.” (Ew. Marka 12:31).
To drugie wielkie przykazanie jest niemal tak wyjątkowe, rewolucyjne i sprzeczne z samolubną ludzką naturą, jak pierwsze wielkie przykazanie! (Zobacz artykuł towarzyszący: „Pierwsze wielkie przykazanie Boże”).
Drugie wielkie przykazanie pochodzi od Boga za pośrednictwem Mojżesza (Ks. Kapłańska19:18). Rozdział, w którym się ono znajduje, podaje kilka bardzo ważnych szczegółów na temat tego, jak okazywać miłość innym.
Przykazanie to idzie w parze z tym, co nazywamy Złotą Regułą, określoną w Ewangelii Mateusza 7:12 i Łukasza 6:31, często parafrazowaną jako „Czyńcie innym tak, jak chcielibyście, aby wam czyniono”.
Nakaz miłowania bliźniego jak siebie samego jest podsumowaniem ostatnich sześciu z Dziesięciu Przykazań Bożych pokazujących , jak kochać bliźnich! (zobacz List do Rzymian 13:8-10). Zastanówmy się więcej nad znaczeniem tej wspaniałej zasady.
Co to znaczy kochać innych jak siebie samego?
Boża miłość jest pięknie zdefiniowana i opisana w „rozdziale o miłości”, 1List do Koryntian 13! Wszyscy dobrze zrobilibyśmy, gdybyśmy często przeglądali ten fragment! Zauważmy, że prawdziwa miłość jest pokorna, a nie dumna, samolubna czy egocentryczna. Miłość, która wypływa z nas.
Musimy podążać za przykładem Boga Ojca i Jezusa Chrystusa. Oni kochają wszystkich! (Ew. Jana 3:16). „Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością„ (1List Jana 4:8). Kolejne wersety przypominają nam, że Bóg poświęcił własnego Syna! A Jezus był gotów cierpieć potworne tortury i umrzeć za nas, abyśmy mogli żyć – żyć wiecznie! Pomyślmy o przykładzie Jezusa, który okazywał współczucie i miłość wszystkim, w tym osobom niepełnosprawnym fizycznie, uważanym za niedotykalnych i innych ludziach w niższych warstwach społecznych. On był doskonałym przywódcą służebnym, troszczącym się o innych!
Czy jednak mamy troszczyć się również o siebie? Weźmy pod uwagę, że drugie wielkie przykazanie zakłada, że kochamy samych siebie! (porównaj List do Efezjan 5:29). Jeśli nie kochalibyśmy samych siebie, kochanie bliźniego „jak siebie samego” nie byłoby łatwe!
Kluczem jest zrozumienie, co Biblia rozumie przez „miłość”. Jest to miłość, która jest praktycznie przeciwieństwem narcystycznych ludzi, którzy są „miłośnikami samych siebie” w samolubny i wywyższający się sposób, pośród innych okropnych cech opisanych w 2 Liście Tymoteusza 3:1-7.
Bóg zaprojektował wszystkie stworzenia, w tym istoty ludzkie, z pewnego rodzaju instynktem zaspokajania własnych potrzeb. Szukamy pożywienia, gdy jesteśmy głodni, ulgi, gdy coś nas boli, snu, gdy jesteśmy senni itd. Ponadto dobrzy rodzice i inne dobre wpływy uczą nas, jak stać się m.in. zdrowymi w ciele, umyśle, relacjach. Wszystko to jest zdrową miłością do samego siebie, której pragnie Bóg. Nie jest ona samolubna, egoistyczna czy narcystyczna. Co więcej, kochając Boga, przyjmujemy Jego pragnienie stworzenia nas.
Należy również pamiętać, że im lepsze jest nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, tym bardziej pomocni możemy być dla innych. Pomyśl o instrukcji, jaką stewardesa daje wszystkim tym, którzy mają ze sobą małe dziecko. Jeśli w samolocie zabraknie tlenu, najpierw należy założyć maskę tlenową sobie, a następnie dziecku. Jaki jest tego powód? W przeciwnym razie możesz stracić przytomność podczas walki o pomoc dziecku! Jaka lekcja z tego wypływa? Jeśli kochasz siebie na tyle, by zachować dobre zdrowie, jesteś lepiej przygotowany do pomagania innym! I doceniasz to, co Bóg Ci dał.
Ponownie jednak, nie mamy kochać samych siebie, ale innych jak siebie samych.
Chociaż uczucia mają znaczenie, miłość odnosi się w Biblii przede wszystkim do naszych czynów. Nawet jeśli nie mamy ochoty kochać niektórych bliźnich, musimy postępować w sposób, który pokazuje miłość do nich. Jan, znany jako „apostoł miłości” ze względu na to, jak wiele o niej pisał, podkreśla posłuszeństwo Bogu oraz życzliwość i służbę innym jako podstawowe elementy pobożnej miłości (zob. 1 List Jana 2:4-6; 1List Jana 3:11-18). Ponadto działanie w sposób troskliwy wobec innych prowadzi do odczuwania większej miłości.
Bóg oczekuje od nas, byśmy myśleli i działali jak współczujący opiekunowie, troszcząc się o potrzeby i korzyści innych, tak jak troszczymy się o własne. Co więcej, pobożna osoba zrobi więcej i poświęci się, jeśli okoliczności będą tego wymagać, przedkładając potrzeby innej osoby nad swoje własne (Ew. Jana 15:13; 1 List Jana 3:16).
Biblia naucza, że każdy z ludu Bożego powinien okazywać szczególną miłość swojej duchowej „rodzinie”. Jezus zachęcał swoich uczniów, by „wzajemnie miłowali”, precyzując: „jak Ja was umiłowałem” i oświadczając: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie.” (Ew. Jana 13:34-35). Paweł napisał: „Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary” (List do Galacjan 6:10; zob. także 1 List Jana 3:10-18; 1 List Piotra 4:8-10). Tak, skup się szczególnie na współwyznawcach, ale nie zapominaj o „dobru dla wszystkich”.
Kto jest moim bliźnim?
Kiedy Ewangelia Jana 3:16 mówi: „albowiem tak Bóg umiłował świat”, oznacza to każdego na świecie! (porównaj 1 List Tymoteusza 2:4; 2 List Piotra 3:9). Bóg oczekuje, że będziemy Go naśladować i kochać wszystkich tak, jak mamy ku temu sposobność (List do Efezjan 5:1). Kochanie innych dzieci Bożych jest istotnym elementem wyrażania miłości do naszego Ojca.
Pewien znawca prawa biblijnego przesłuchiwał Jezusa na temat dwóch wielkich przykazań, a następnie zadał pytanie: „A kto jest bliźnim moim?” (Ew. Łukasza 10:29). Ten żydowski ekspert prawny miał nadzieję na dwie rzeczy. Chciał zdyskredytować Jezusa, a także szukał wymówek, by nie kochać różnych ludzi. Wielu ludzi czuje się „bliźnimi” tylko wobec ludzi, których lubią, którzy mają te same przekonania religijne, zainteresowania lub pochodzenie etniczne, lub którzy mieszkają w tym samym sąsiedztwie itp.
Jezus odpowiedział na to pytanie, opowiadając przypowieść o dobrym Samarytaninie (Ew. Łukasza 10:30-37). Historia ta musiała wydawać się szokująca i odrażająca dla tego żydowskiego uczonego, ponieważ Żydzi postrzegali Samarytan jako obcych i godnych pogardy. Przypowieść przedstawia żydowskie postacie religijne jako niechętne do udzielenia pomocy podróżnemu z Jerozolimy leżącemu na drodze po ataku rabusiów, podczas gdy Samarytanin jest przedstawiony jako współczujący, życzliwy i hojny dla ofiary, mimo że pochodzi z innego pochodzenia religijnego i etnicznego.
Możemy się domyślać, co myśleli kapłan i Lewita w tej przypowieści. Wiele osób w tamtych czasach, podobnie jak w innych okresach, powszechnie zakładało, że cierpienie człowieka jest zasłużoną karą od Boga. Co więcej, kapłani i lewici mogli uważać, że ich religijne zajęcia są zbyt ważne, by odsuwać je na bok – lub po prostu nie chcieli brać na siebie dodatkowego ciężaru lub niedogodności.
Samarytanin w tej historii zrobił to, co było konieczne dla tego, który został zaatakowany, a ekspert prawny musiał przyznać, że ten, który zaakceptował upadłego nieznajomego jako bliźniego w kategoriach przykazania, był jedynym, który faktycznie przestrzegał przykazania.
Kochać nawet naszych wrogów?
Jezus poszedł jeszcze głębiej w swoim Kazaniu na Górze, oświadczając: „Ale wam, którzy słuchacie, powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, módlcie się za tych, którzy was krzywdzą” (Ew. Łukasza 6:27-28). Następnie przytoczył Złotą Regułę: „A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy.” (Ew. Łukasza 6:31-36).
Oznacza to, że musimy kochać nawet tych ludzi, których nie da się kochać lub którzy nie są mili. Bóg wie, że nie zawsze żyjemy tak, jak powinniśmy. Naszą nadzieją powinno być to, że wszyscy ludzie ostatecznie otrzymają łaskę, którą my otrzymaliśmy – że wszyscy ludzie będą żałować za swoje grzechy, otrzymają Boże przebaczenie i ostatecznie zostaną pobłogosławieni życiem wiecznym!
Kochanie innych wymaga naszej gotowości do przebaczania (Ew. Mateusza 6:12). Jezus powiedział: „A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych.” (Ew. Mateusza 6:15).
Nie oznacza to natychmiastowego pojednania bez koniecznych zmian. Bóg jest zarówno Bogiem sprawiedliwości, jak i miłosierdzia. Zainspirował Amosa do napisania: „Nienawidźcie zła, a miłujcie dobro i zapewnijcie prawu miejsce w bramie!” (Ks. Amos 5:15). Nienawidzimy grzechów, pragnąc, aby grzesznicy zostali postawieni przed mądrym Bożym sądem – ale także, aby pokutowali i otrzymali Jego miłosierdzie.
Bóg karze ludzi na różne sposoby za złe uczynki, ale zawsze czyni to z miłości do poprawy danej osoby. „Bo kogo Pan miłuje, tego karze” (List do Hebrajczyków 12:6). Bóg oczekuje, że władze rządzące będą utrzymywać prawo i porządek (List do Rzymian 13:1-7). Prawdziwa miłość obejmuje czasami „twardą miłość”. Biblia wyraźnie naucza, że rodzice powinni karcić swoje dzieci za złe uczynki – jako część miłości do nich.
Kiedy Chrystus, doskonały Sędzia, powróci na ziemię, będzie wymierzał nagrody i kary, a ziemia doświadczy prawdziwej sprawiedliwości i pokoju! W międzyczasie naszym głównym obowiązkiem jest kochać, szukając i mając nadzieję na najlepsze dla wszystkich.
To przesłanie miłości jest obecne w całym Piśmie Świętym. Zostało ono wprowadzone w Starym Testamencie. Jednak przykazanie Jezusa, by kochać „jak Ja was umiłowałem”, znacznie zwiększyło zrozumienie i praktykę prawdziwej pobożnej miłości.
Zawsze pamiętaj, aby podążać za przykładem Chrystusa, który z radością przestrzegał dwóch wzniosłych wielkich przykazań. Jak czytamy w Ewangelii Łukasza 10:27: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego”.
Przeczytaj część 1 – Pierwsze wielkie przykazanie Boże
Don Hooser
Don Hooser jest pastorem Zjednoczonego Kościoła Bożego. Wraz z żona Judy mieszka w miesiącach zimowych w McKinney w Teksasie a w miesiącach letnich w jej domu w Reedsburgu w Wisconsin. Jego pierwsza żona Elsie zmarła w sierpniu 2020 roku. 1 stycznia 2022 roku poślubił Judy. Pastor Hooser ukończył w 1963 r. Southern Methodist University z tytułem inżynier mechanik, a w 1966 r. ukończył Ambassador College w Big Sandy w Teksasie. Przez większość czasu, od ukończenia studiów, służył jako pastor kościelny. Od 2011 r. do przejścia na emeryturę w 2021 r. jego głównym obowiązkiem było odpowiadanie na liczne listy pisane do Kościoła.
Tłumaczenie wykonane przy użyciu DeepL. Dokumenty przygotowane do tłumaczenia przez James Ginn. Korekta i ostateczna redakcja w języku polskim: Kasia Arendsen.